Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Opowieści Bleach
Menu

Strona Główna



Podejrzało mnie 240 zboków ,a 0 wpisało mi sie do notesu xD Księga

Ksiega Gości
Dodaj do Księgi
0

Licznik

240

Coś o mnie


Dodaj do Ulubionych



Archiwum

2009
Lipiec


Linki






Lay and html by: Lumea-chan
Dla:Sadako
Powered by: Blog4u.pl

Opowieści Bleach



Rozdział 3 - Zwiedzanie

Sadako stała na dziwnym moście. Koło niej stał Byakuya, Ichigo i Rukia. Gdy poznała Byakuye nie myślała, że ten Byakuya jest tą postacią z tego anime Bleach. Przecież takie coś zwykłej dziewczynie nie zdarza się często. Nadal nie mogła uwierzyć w to, że znajduje się tutaj, w Soul Society. Było dziwnie, tak nierealnie. Pierw pomyślała, że śni. Ale ten sen był jakby żywy. Mogła nim podświadomie manewrować. Nagle Sad zerwała się i uszczypnęła w rękę. Nic. Spróbowała jeszcze raz. Nic. Westchnęła i usiadła na ziemi. Byakuya położył jej rękę na ramieniu i powiedział:
- Choć, pokaże Ci Soul Society...
- Dobrze- odpowiedziała i poszła razem z nimi. Po drodze Rukia i Ichigo pokłócili się ze 4 razy. Było dziwnie. Sadako westchnęła. Gdy zwiedzili trochę tego miejsca, dziewczyna powiedziała, że ma już dość atrakcji na dzisiaj. Podziękowała im i "poszła" do świata żywych. Rukia i Ichigo dali jej swój adres mieszkania i kazali jej przyjść na imprezę. Zgodziła się. Mają tam być wszyscy z Bleach. Popatrzyła na kalendarz. Środa. Jeszcze trzy dni do przyjęcia. Pomyślała o Herze i umówiła się z nią w parku o 17:00. Gdy spotkały się, ona opowiedziała jej o swoim nowym chłopaku, którego tak kocha, a Byakuya to była totalna pomyłka:
- ... Normalnie mówię Ci totalna pomyłka, on był nie w moim typie, a teraz mam Nero, on jest cudowny, już planuje z nim rodzinę i... i w ogóle!
Sad westchnęła, przypomniała sobie co mówiła o Byakuyi. Zrobiło się szaro i pożegnały się. Dziewczyna szła z wolna oglądając się za siebie, miała dziwne uczucie że ktoś ją obserwuje. Gdy podeszła do kiosku i wyciągnęła portfel, jakiś chłopak porwał go i uciekł. Sadako goniła go, ale nagle zniknął jej z oczu. Nie wiedziała co robić, aż wreszcie dała sobie spokój. Były tam tylko pieniądze - 37 zł. Poczuła czyjąś obecność. Odwróciła się. Za nią stał Ulquiorra. Identyczny jak z anime. Ciągle smutny i nieobecny. Gdy nagle powiedział:
- Znam go, jutro odda Ci portfel.
- Skąd wiesz? - spytała.
- Postaram się o to, a teraz masz tu 10 zł i kup sobie tą coś co chciałaś kupić, zapraszam Cie do kawiarni, rozgrzejesz się.
- Dobrze - odpowiedziała.
Nigdy nie myślała, że ktoś taki jak Uquiorra jest dobry dla innych. Z miejsca polubiła go. Był po prostu miły.

Sad 27/07/2009 19:53:36 [komentarzy 1] Komentuj

Rozdział 2 - Zdziwienie

Sadako siedziała, szkicowała drzewo i staruszków siedzących na ławce. Trzymali się za ręce. Sad uśmiechnęła się do swoich myśli:
- " Takie coś zdarza się tylko nielicznym ".
Gdy skończyła, poszła do domu, po drodze spotkała Herę, która jej powiedziała że chyba chodzi z Byakuyą, bo ciągle ją zaprasza a to do kina, a to na koncert i ciągle trzyma za rękę.
- Pewnie tak, życzę wam szczęścia - powiedziała Sadako.
Później, gdy wróciła do domu, rzuciła się na łóżko i zaczęła czytać mangę. Po paru minutach, ktoś zadzwonił do drzwi Sad wstała i poszła otworzyć. Za progiem stał Byakuya. Gdy Sad chciała zamknąć, szybko wszedł do mieszkania. Dziewczyna popatrzyła się na niego ze zdumieniem.
- Czego chcesz?! - powiedziała.
- Wiem, że byłem taki no.. ale ja muszę ci coś pokazać.. - wysapał.
- Ach tak... pierścionek dla Hery?
- Nie, to.. - i wyciągnął z kieszeni ni to uchwyt, ni to klamkę - Co mogę zniszczyć?
Sadako podała mu gazetę.
- Rozprosz się Senbonzakura - powiedział, powstało coś jak sztylet miecza i nagle pojawiły się płatki lecące wprost na gazetę. Sad popatrzyła na Byakuyę jakby był ufolem. Zaświeciło światło i nagle z gazety zostały strzępki. Sadako zaczęła krzyczeć, bo nie dała nie tą gazetę co trzeba. Byakuya przestraszony schował uchwyt i znieruchomiał

Sad 16/07/2009 08:59:54 [komentarzy 1] Komentuj

Rozdział 1 - Początek

Sadako rozciągnęła się na kanapie i pomyślała, jakby to fajnie było gdzieś się wybrać, niestety musiała pilnować bachora sąsiadów. Wzięła, więc telefon i napisała SMSa do Lumei. Popisały chwilę, gdy nagle drzwi się otworzyły i wpadła rozczochrana matka Codiego i podpity ojciec. Rzuciła na nich okiem, wstała, ubrała się, wzięła z blatu pieniądze i wyszła. Nie obchodziło Sad co teraz będą robić, nie jej sprawa. Gdy wyszła z mieszkania zobaczyła małego, zmarzniętego kota koło śmietnika, podbiegła do niego i powiedziała:
- Choć malutki, nakarmię Cię - wzięła go na ręce i zaniosła do domu. Tam go nakarmiła i położyła na ciepłym kocyku. Westchnęła,nudno się zrobiło więc zadzwoniła do koleżanki, ta zgodziła się, ale poprosiła żeby z nią przyszedł znajomy. Zgodziła się. Co jej szkodzi, może okarze się, że jest fajny i będzie weselej. Zaparzyła herbatę i usiadła na fotelu, włączyła telewizje i zaczęła oglądać Familiadę. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi, Sadako wstała podrącając kubek z herbatą. Zaklęła i poszła otworzyć, jej wzorak ujrzał wysokiego chłopaka, kolana jej zmiękły.
- Elo, jestem Bya. Bliski przyjaciel Hery.
Sad zastanowiła się jak bliski przyjaciel. Nie dała oznaki zauroczenia, zlustrowała ich wzrokiem i westchnęła. Ręką zaprosiła ich i zasiadła na fotelu.
- To co może coś obejrzymy? - powiedziała Hera.
- Ok, a co? - spytała Sadako.
- Wiecie, przyniosłem taki fajny filmik. Może go puszczę? - spytał Bya.
Włączył film i oczom dziewczyn ukazał się pornol. Sadako zrobiła wielkie oczy i poszła szybko do kuchni.
- " Co ja sobie myślałam, Byakuya to głupi patafian, jak wszyscy inni! " - pomyślała.
Nagle Bya się zerwał i krzyknął:
- Przepraszam, ale nie jestem głupim patafianem!
Głośne myślenie czasem zdarzało się Sad. W tym momencie zrobiła się czerwona i powiedziała:
- Nie chciałam...
Bya wszedł do kuchni, zlustrował ją wzrokiem i puścił do niej oko. Po czym wziął chipsy i usiadł obok Hery obejmując ją ramieniem. Sadako skrzywiła się, nie będzie się zadawać z takim dwulicowym gostkiem. Gdy Bya zobaczył, że patrzy na nich spod byka, pocałował Herę. A ona nie miała nic przeciwko. Wtedy Sad powiedziała, że głowa ją boli, wyłączyła TV i podała Byakuyi płytę. Wyrzuciła ich za drzwi. Potem padła na kanapę i zaczęła myśleć co teraz robią. Pewnie się obściskują. Pomyślała o kotku, zerwała się i pobiegła do pokoju. Na szczęście smacznie spał.
- Nazwę Cię Chrapcio - powiedziała Sad, położyła się koło kotka i pogłaskała go.
- Śpij sobie - szepnęła, na jej zdanie odpowiedziało ciche mruknięcie. Uśmiechnęła się i zasnęła.

Sad 12/07/2009 17:41:33 [komentarzy 3] Komentuj


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com